wtorek, 22 marca 2016

Spełnienie w codzienności.

Jakiś czas temu przeglądając statystyki można było z nich wywnioskować, że wszyscy szukamy szczęścia opierając się na własnych ambicjach i planach nie biorąc pod uwagę najbliższych nam osób. Z moich obserwacji czytając Was i podglądając mogę wywnioskować jak wiele jest wspaniałych osób. Mamy, które starają się swoje pociechy wychowywać najlepiej jak potrafią mimo, że popełniają błędy i czasem są tak wyczerpane, że nie mają siły na to aby wieczorem poczytać bajki. Partnerek, które maja własne zainteresowania a mimo to mają ochotę każdy wolny czas dzielić z partnerem. Aby spełniać swoje role jakie są nam przypisane sami musimy być spełnionymi ludźmi. Jeśli oczekujemy, że spełnienie dadzą nam osoby, które nas otaczają możemy się rozczarować. Kiedy szanujemy i kochamy siebie a do tego mamy pewność siebie tak też postrzegają nas inni. Jeśli jesteśmy pełne kompleksów i nie podoba nam się nasze ciało i dusza tak też nas będą postrzegać inni. Jeśli chcemy być spełnieni musimy pracować nad sobą a ta praca jest na ogół najtrudniejsza. Przyznanie się, że mamy słabości i wady i nie jesteśmy doskonali według badań wychodzi nam najgorzej. Z łatwością jesteśmy w stanie wytknąć wszystkie negatywne cechy naszym partnerom czy dzieciom a czasem same pozostajemy bez winy. Obwiniamy wszystkich za nasze niepowodzenia życiowe, upadki i złości. A sama wiem ile pracy trzeba włożyć w siebie aby zacząć inaczej myśleć i żyć szczęśliwie. Mam wrażenie, że nauka siebie jest najbardziej wyczerpującą lekcją. Ale aby stać się lepszym trzeba zaakceptować siebie, życie jakie mamy i szanować ludzi jakimi się otaczamy. Ja dzisiaj czuje się spełniona, mam swoje hobby, które daje mi satysfakcje, daje mi przyjemność spędzanie czasu z najbliższymi nawet gotowanie obiadu jest przyjemnością. Jestem perfekcjonistką i dojść do takiej stabilizacji życiowej wymagało dużego wysiłku. Kiedyś denerwowała mnie krytyka dziś odbieram ją jako radę. Nie lubiłam gotować teraz nie wyobrażam sobie dnia bez stania w kuchni. Kiedy uspokoiłam swój umysł i przejęłam nad nim kontrolę wszystko wydaje się łatwiejsze, nie słucham swojego wewnętrznego krytyka tylko dążę do spełnienia. A tak naprawdę jedynym szczęściem jest to, które uszczęśliwia nas. Ja zmieniam się z roku na rok, mam swoje szalone pomysły, które czasem potrzebują wiadra zimniej wody aby je ostudzić. Moi najbliżsi zaakceptowali mnie taka jaka jestem nawet wieczne zmiany w domu przestały ich dziwić. Dzieci widzą, że mają szczęśliwą mamę a kiedy słyszę "jesteś najlepsza mama na świecie i nie ma takiej drugiej" łza kręci mi się w oku. Mimo, że wiem że pewnie każde dziecko mówi tak do mamy jestem szczęśliwa, że mimo błędów i czasem łez mój sposób na życie przynosi szczęście nie tylko mi. "Istnieje wiele potencjalnych wersji przyszłości przynależnych każdej chwili naszego życia. Każda z tych wersji znajduje się w stanie spoczynku dopóki nie zostanie obudzona wyborami dokonanymi w teraźniejszości"… G.Braden. To na co zwracamy uwagę procentuje. Dobre ziarno jest wszędzie wokół nas dlatego jeśli je spostrzegamy zaczynamy je rozsiewać. Piękno jest wokół jeśli tylko potrafimy je zobaczyć. A rzeczywistość jest zwierciadłem naszej duszy i naszych stanów wewnętrznych. Dzisiejsze dekoracje są dziełem nas wszystkich razem wspólnie je robiłam z dziećmi bo najlepiej cieszy oko to co sami potrafimy stworzyć.














































21 komentarzy:

  1. Wzruszające słowa, ja już od dawna wykonuję sama dekoracje zamiast kupować nowe. Czekam, aż tylko mój urwisek podrośnie i wtedy będziemy tworzyć razem :-) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z pewnością niedługo:) pozdrawiam.

      Usuń
  2. Przyznaję Ci 100% rację, Twoje przemyślenia są jak najbardziej trafione w czas, w którym teraz się znajduję. Pracuję nad zmianą postrzegania świata, lepszej organizacji, akceptacji. Korzystam z rad doświadczonej coacherki Kamili Rowińskiej poprzez czytanie jej książek "Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale" oraz "Kobieta niezależna". Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie np. jakie wartości są najważniejsze w Twoim życiu, co chcesz osiągnąć za 5, 10 lat. Praca z samą sobą jest niezwykle pracochłonna:) Ale cieszy mnie to, że chcę w sobie coś zmienić i zadbać o własny spokój.
    Piękne dekoracje zrobiliście razem! Czas spędzony wspólnie jest bezcenny, więc trzeba jak najczęściej z niego korzystać:)A skąd masz taki kubek i talerzyk? Bo ja mam taki talerzyk z pchlego targu i myślałam, że to jakiś staroć, a tu proszę:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od długiego czasu pracuję nad sobą i efekty są:).
      Kubeczek i talerzyk dostałam w prezencie ale przyjechał z Niemiec.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Wpaść do Ciebie w odwiedzinki to czysta przyjemność:) Wiosennie, kolorowo, przyjemnie, sielsko:)
    Zakochałam się w kubku i talerzyku-cudo!!!
    A co do wpisu, zgadzam się z Tobą!!!!
    wiosenne uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żółty wyeliminowałam jakiś czas temu z dekoracji. U ciebie wygląda słodko, szczególnie w połączeniu z różem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest uroczo! Cielsko, klimatycznie i bardzo elegancko :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama prawda...pięknie i trafnie ujęte:) A dekoracje piękne, a najważniejsze że własnoręcznie wykonane i to wspólnie z dziećmi. Z pewnością będą to długo pamiętać:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne dekoracje!!! Przepięknie i elegancko!!!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne dekoracje _ ja w tym roku nie maiłam czasu na kolorowe kwiaty i gałązki - może w przyszłym mi się uda :)

    Niech Cię Pan błogosławi i strzeże.
    Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad Tobą,
    niech Cię obdarzy swą łaską.
    Niech zwróci ku tobie oblicze swoje
    i niech Cię obdarzy pokojem
    Radosnych Świąt w gronie rodzinnym życzy Pani KoModa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawdę piszesz... :) Śliczne dekoracje, w takim otoczeniu tylko pozytywnie można spędzić Święta :)))
    Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, dla Ciebie i Twoich bliskich wspaniałych i zdrowych Świąt :-) Ania

    OdpowiedzUsuń
  11. Co zasiejesz to zabierzesz:-D zgadzam się z tym ja myślę że trzeba kochać bliźniego jak siebie. To chyba najtrudniejsze żeby do kogoś podchodzić z taką miłościa. I trzeba samemu siebie zaakceptować :-D

    OdpowiedzUsuń