czwartek, 17 marca 2016

Sentymenty-szukając szczęścia.

Czy biegając przez życie można mieć szanse na prawdziwe życie?
Uganiając się od rana za rzeczami mało istotnymi można być szczęśliwym?
Nie zauważając świata wokół można być spełnionym człowiekiem?
Czy może pewnego dnia uświadomimy sobie co tak naprawdę straciliśmy. Że czas nigdy się nie cofnie i nie będziemy mieli szansy nadrobić straconych lat. 

Czy ważne jest to do czego tak łapczywie podążamy i to co nieodwołalnie tracimy?Czas który jest nam dany mija godzina po godzinie, dzień po dniu i nigdy nie wiemy ile go nam zostało. 
Czy zauważanie istotnych rzeczy jakie były nam dane będzie powrotne?

Czy jest to ważne aby zamiast gonić własne ambicje wybierasz czas na ocieranie łez nastolatki po pierwszym dniu w nowej szkole?
Czy może szukając zagubionego ząbka siedmiolatki, która boi się, że nie przyjdzie Wróżka Zębuszka i nowy ząbek nie wyrośnie? A może płakanie nad tym czego mieć nie możemy zamiast cieszyć się z tego co mamy? 
Każde doświadczenie nas wzbogaca, każda dobra i zła decyzja, tęsknota za straconymi chwilami, których bezpowrotnie kurczowo się trzymamy nie dając szans tym nowym. Widziałam wiele łez w oczach moich bliskich, wiele radości i szczęścia. Widziałam wiele pięknie urządzonych domów a w nich smutek i nieszczęście. Poznałam wiele osób dla których wygląd był ważniejszy niż radość ich dziecka z ulepionego ludzika z plasteliny. Czytałam nie jedne słowa samotnych osób, które żałują wcześniej podjętych decyzji. I czy to wszystko jest warte naszego udawania?
Chowanie naszej prawdziwej natury i pasji po nowym kostiumem czy bluzką. Szukanie szczęścia jest misją naszego życia, wszyscy chcemy być szczęśliwi, cieszyć się i radować a nie zamykać się przez światem w czterech ścianach nie zauważając zmieniających się pór roku. Udawanie i robienie rzeczy, które szczęścia nam nie dają. Dlatego dążmy do swoich marzeń zauważając drugiego człowieka, bo słowa wypowiedziane w złym momencie mogą być bezpowrotne. A możne cofnijmy się aby spróbować jeszcze raz. Rano cieszmy się ze świeżo zaparzonej herbaty, kiedy przynosi nam ją ktoś do łóżka całując w czoło. Zatrzymajmy się aby nasza bierność i lekkomyślność nie wzięła góry nad naszym szczęściem. Mamy równe szanse na nowe życie a jak je wykorzystamy zależny od nas samych. Dlatego otwórzmy nasze serca i wybierajmy tylko to co może dać nam szczęście.





















17 komentarzy:

  1. Piękne i mądre słowa, a najbliżsi powinni zawsze być na pierwszym miejscu...pogoń za czymkolwiek nie ma znaczenia.
    Pozdrawiam serdecznie, Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Poruszyłaś moją czułą strunę. Całe życie zmagam się z tymi dylematami. W ostatnim czasie znów odżyły ze wzmożoną siłą. Podejmowanie decyzji i ryzyka z nim związanego jest bardzo trudne, ale nikt tego za nas nie zrobi. A potem ponosimy konsekwencje tych wyborów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama prawda w tym co napisałaś, rodzina to świętość i należy celebrować wszystkie piękne chwile.
    Życzę słonecznego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się to co napisałaś:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne i bardzo mądre słowa.
    Ślicznie i świątecznie u ciebie:) Aż miło poczytać i popatrzeć:)
    ściskam Cię najserdeczniej

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczęście...co to takiego? Czy jest jego definicja? Czy może każdy widzi je inaczej? Dla mnie szczęście to życie w zgodzie ze sobą, wypełnianie swojej misji, swojego życiowego celu, odnalezienie równowagi duchowo psychologiczno fizycznej. Trudne zadanie, szczególnie w dzisiejszym zmaterializowanym zapędzonym świece, ale warto go szukać, bo daje spełnienie:))) Piękny, refleksyjny i mądry post. Z przyjemnością go przeczytałam:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie ujęłaś to wszystko w słowa:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale świetne migawki. Najbardziej podoba mi się jajko i króliczek. Jajko jest podobne do tego kt zrobiła moja mama :-D

    OdpowiedzUsuń