poniedziałek, 22 sierpnia 2016

I stół się doczekał.


O malowaniu mebli wiele już pisałam na blogu, próbowałam rożne farby i różne techniki malowania. Od dłuższego czasu miałam w planach pomalowanie stołu z krzesłami jednak miałam pewne obawy co do tego. Mianowicie stół ma dość dużą powierzchnie więc malowanie musi być bardzo dokładne. Stołu używamy kilka razy dziennie, stawimy na nim ciepłe naczynia a do tego mając dzieci z pewnością będzie też tłusty. I tutaj dobór trwałej i odpornej farby był moim dylematem. Jak wcześniej pisałam próbowałam wielu farb ale malowałam tylko blaty mebli na których stoją rzeczy tylko dekoracyjne. Jednak kolor brązowego stołu nie bardzo pasował do mojego wnętrza więc zakrywałam go na różne sposoby. Ale nadszedł czas na podjęcie decyzji o malowaniu więc i stół się doczekał nowego koloru. To był nie lada wyzwanie, nie ukrywam, że dość trudne, namęczyłam się z tym kilka dobrych dni. Tym razem malowałam stół i krzesła w całości i nie robiłam przetarć wiec tym bardziej wszystko musiało być precyzyjnie zrobione. Po pomalowaniu przez trzy doby nie używaliśmy stołu w celu całkowitego utwardzenia farby. Efekt końcowy sami oceńcie, jak dla mnie wyszło wspaniale. Teraz sama się zastanawiam dlaczego wcześniej nie odważyłam się na taki krok. 





























19 komentarzy:

  1. Stół wygląda bardzo szykowne i elegancko. Pasuje teraz do Twojego całego wnętrza. Dobra robota. Najważniejsze, że jest satysfakcja z wykonanej metamorfozy :-)
    Ściskam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, przepiękny efekt! Biały stół to moje marzenie, jedno z wielu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę aby marzenie sie spełniło:)

      Usuń
  3. Jejku kochana jak u Ciebie pięknie... Stół boski... no i te wszystkie dodatki-cudownie!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyszło świetnie. Jakiej farby użyłaś? Ja mam stół w czarnym kolorze i teże chcę go pomalować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyszło świetnie. Jakiej farby użyłaś? Ja mam stół w czarnym kolorze i teże chcę go pomalować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Stół wyszedł rewelacyjnie, teraz masz wszystko pięknie dopasowane. Cieszę się, że można z niego korzystać bez uszczerbku dla farby. Jesteś specjalistką os malowania i to dużych powierzchni. Zachwycają mnie dodatki jakie masz w pokoju, wszystko tak idealnie do siebie pasuje. I ten widok z okna... wprost bajeczny.

    Bardzo fajne to siedzisko podwieszone do sufitu, skąd je masz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a hamak kupiłam jakiś czas temu w netto:)

      Usuń
  7. Masz przeurocze mieszkanko, a stol wyglada bajecznie w bieli. Sama zbieram sie do malowania stołu w salonie i mam podobne dylematy do Twoich. Chyba jednak sie za niego wezme :) pozdrawiam - Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cę bardzo dobrze i życzę powodzenia:)

      Usuń
  8. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie tu brązowego stołu, a teraz aranżacja jest kompletna :) Myślę, że większość z nas ma opory przed malowaniem mebli, zwłaszcza tych mocno eksploatowanych. A to mamy wątpliwości co do farby, a to boimy się, że mebel będzie do wyrzucenia, a to druga połowa odwodzi nas od naszych „fanaberii”;/ Ale przychodzi taki moment, kiedy nie możemy już patrzeć na wenge i inne ciemne kolory, a pragnienie zmiany staje się silniejsze niż nasze dylematy. Na szczęście w większości przypadków (jak i w tym) efekt jest wart zachodu, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! Stół wygląda jakby zawsze był biały! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuk, pracy przy stole było duzo ale efekt i mnie zaskoczył.
      Pozdrawiam.

      Usuń