poniedziałek, 8 czerwca 2015

Doświadczenia.

"Każde doświadczenia wzbogaca twoje życie, już teraz albo wzbogaci je w przyszłości. Wszystkie sprawy przygotowują nas do wykonywania tego, co się kocha. Kiedy zaczynamy się rozwijać nie zawsze dostrzegamy, kiedy wzrastamy. Jeśli jesteś jedną z tych osób, które czują się zagubione w życiu, głowa do góry. Może zagubiony trafisz właśnie tam gdzie życie i tak miało cię zanieść".
Ja zawsze tak miałam, że obojętnie co w życiu robiłam i tak wracałam do jednego, przerywałam, odkładałam, szukałam wymówek aby tego nie robić  i za jakiś czas znów robiłam. Tworzenie nadaje sens mojemu życiu, uwielbiam tworzyć, skupiać się na jakiejś rzeczy, poświęcać bezgranicznie, upiększać, obserwować jak powstaje od pomysłu po wykonanie. Robiłam w życiu tak wiele i jak mawia F. Bucher spotyka się twoja największa radość i największy głód świata, a wszystko po małych kroczkach teraz łączy się w jedna całość. Dzięki doświadczeniom, teraz moje wszystkie pojedyncze kroczki połączyły się w jeden duży skok, nawet najbardziej błaha rzecz, której się kiedyś nauczyłam nagle okazuję się, że jest mi bardzo potrzebna i bez niej bym sobie nie poradziła. Pewnie dziewczyny, które dużo ryzykowały i postawiły na swoje marzenia wiedza o czym pisz, a jeśli ktoś się właśnie waha powinien się wsłuchać w siebie, tam są wszystkie odpowiedzi, wszystko czego poszukujemy. Czasem jednak wyciszenie i wsłuchanie trwa długo, przynajmniej mi trochę to zajęło ale ciesze się, że przetrwałam a teraz nabrałam wiatru w żagle i zaczynam działać. Długo broniłam się od tego co wychodziło mi najlepiej ale próbowałam też kilka razy, jednak za mało się przykładałam, bo poniosłam nie jedną porażkę. A przez kilka ostatnich miesięcy pracowałam bardzo ciężko, realizowałam swoje plany i zmieniałam je w namacalne marzenia. Dziś mogę potwierdzić, że na szczęście trzeba sobie zapracować, podwinąć rękawy i nie odpuszczać tak łatwo, nawet kiedy nie uda nam się za pierwszym czy drugim razem. Jeśli potrafimy wykorzystać to wszystko czym zostaliśmy obdarowani to otrzymujemy jeszcze więcej. A jeśli nie zaczniemy z tego korzystać więcej nie dostaniemy. Każde doświadczenie nas rozwija, wzbogaca pozwala nam wyciągnąć wnioski na przyszłość . Postanowiłam nie bronić się więcej i nie oszczędzać swojego talentu, wykorzystać wszystko czego się nauczyłam, a do tego cały czas rozwijać się dalej.

Postanowiłam spróbować i jak wiecie na maszynie szyłam tylko raz w życiu, szyjąc serwetki a teraz się zaparłam i dokładnie nie wiem jak mi się to udało ale uszyłam sukienki na krzesła. Miałam je zamówić ale utrudnieniem było to, że moje krzesła przy oparciu są węższe więc w grę wchodziły tylko sukienki na zamówienie a ceny takich trochę mnie przeraziły. Zamówiłam najzwyklejszą bawełnę na metry aby w razie porażki za dużo nie stracić i wzięłam się do dzieła. Efekty mojej pracy same widzicie, udało się, może i nie są idealne ale satysfakcja jaka, przez tydzień chodziłam i się do nich uśmiechałam. W moich planach krawieckich są jeszcze ozdoby zimowe w gwiazdki ale to dopiero jesienią będę je szyła. A teraz jestem w trakcie planów i już realizacji mojego wymarzonego i zaprojektowanego kącika do pracy. W końcu  nad marzeniami też trzeba gdzieś pracować.






































Sezon truskawkowy u mnie w domu już się zaczął na całego a to zdjęcia przepysznej zapiekanki truskawkowej. Uwielbiam takie kolacje:).







24 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia! Bardzo mi się wnętrze podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienki na krzesła wyszły rewelacyjnie aż trudno uwierzyć, że osoba bez doświadczenia potrafi zrobić cos tak fajnego, z tego wynika, że jesteś mega zdolna!
    O zapiekance truskawkowej pierwszy raz słyszę, kto wie, może i kiedyś znajdzie się na moim stole...

    pokój masz piękny, to największa przyjemności u Ciebie gościć!!!

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu aż się zarumieniłam,:) zimą mam zamiar uszyć siwe w białe gwiazdki:). A zapiekanka pyszna, polecam:)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Ale u Ciebie ładnie :) Tak jasno i romantycznie. I nawet zapiekanka pięknie komponuje się w lokalny koloryt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:), miło że wpadłaś:).
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Pięknie prezentują się krzesełka w tych sukienkach:) w ogóle ślicznie bardzo u ciebie!
    A zapiekanka pycha, mogę prosić o przepis:)???
    uściski przesyłam cieplutkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalko, zapiekankę robiłam pierwszy raz, ugotowałam ryż wsypałam go do naczynia i polałam zmiksowanymi truskawkami ze śmietana, pychotka. Teraz jak będę robiła to ugotuje ryż na mleku wydaje mi się że będzie lepsze, super kolacja :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Kochana ale u Ciebie pięknie i tak romantycznie!!! Wszystko wspaniale się prezentuje!!! Najbardziej zauroczyły mnie na komodzie szkatułki w różane motywy,cudeńka!!!!!!!!!!!!!!!! Zapiekanka truskawkowa pychota!!!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkatułki to dopiero do mnie jada i to całe mnóstwo, ale będę miała pracy i to jakiej przyjemnej:)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Ubranka na krzesła wyszły pięknie! :) Twój pokój ma swój niepowtarzalny klimat, że nawet deser do niego pasuje :)
    Świetnie!
    Ściskam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Martuś a w pokoju czuję się super taki własnie po mojemu zrobiony al teraz robię jeszcze akcik pracy za drzwiami juz biurko pomalowane, dzisiaj będą półki wisiały, pewnie w niedługim czasie go zobaczysz:).

      Usuń
  7. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś !!! Warto realizować własne marzenia, słuchać siebie i do przodu, małymi kroczkami, nie poddawać się ...a sukces przyjdzie nie wiadomo kiedy. !!!
    Piękne sukienki na krzesła uszyłaś. Jestem pełna podziwu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko Ty jesteś własnie świetnym przykładem tego że trzeba dążyć za pragnieniami i je realizować tez zaczynam to robić mam nadzieję że się uda bo dużo w to inwestuje.
      Pozdrawiam:).

      Usuń
  8. pięknie wyszły, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jakże inspirujący post.. :) świetnie :) pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mądry tekst i piękne zdjęcia Ilonko. Gratuluję szycia!!
    Ale mnie zauroczyły Twoje dodatki w kwiaty - te pudełka itp :)
    Można je u Ciebie zamówić w razie czego?
    Buziaki.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  11. To fakt, marzenie warto spełniać. Sukienki na krzesła są super. W ogóle piękne, jasne wnętrze. Podoba mi się :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana a ja jestem zachwycona całokształtem! Marzenia należy realizować, pozdrawiam Cię cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sukienki krzesłowe genialne, zawsze o takich marzyłam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulacje, wyszło naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny wystrój:) Ubranka na krzesła pierwsza klasa:) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie wyglądają krzesła w tych sukieneczkach. Bardzo pasują do wnętrza. Gratuluję samozaparcia i wykonania. Co przychodzi z trudem stokrotnie cieszy . Zapiekanka taka to coś dla mnie ale moi domowi faceci kręciliby nosami. Pozdrawiam cieplutko !!!

    OdpowiedzUsuń